Zakazane suplementy: jak nie uzyskać pozytywnego wyniku

Co roku organizacje antydopingowe rozpatrują sprawy sportowców, którzy zapewniają, że nie przyjmowali niczego poza „zwykłymi suplementami”. Część z nich mówi prawdę: białko, kompleks przedtreningowy czy „booster testosteronu” rzeczywiście mogą zawierać substancje zakazane, nieujęte na etykiecie. Redakcja wyjaśnia, skąd bierze się to ryzyko, które składniki są najgroźniejsze i jak zminimalizować prawdopodobieństwo pozytywnego wyniku legalnymi środkami.
Ścisła odpowiedzialność: dlaczego „nie wiedziałem” nie pomaga
Podstawą prawa antydopingowego jest zasada ścisłej odpowiedzialności, zapisana w artykule 2.1 Światowego Kodeksu Antydopingowego. Każdy sportowiec osobiście odpowiada za każdą substancję zakazaną wykrytą w jego próbce. Do stwierdzenia naruszenia nie trzeba dowodzić umyślności, winy czy niedbalstwa.
W praktyce oznacza to: jeśli suplement zawierał substancję zakazaną, nieujętą na etykiecie, sportowiec i tak naruszył przepisy. Kwestia winy pojawia się dopiero na etapie ustalania sankcji. To właśnie tu sportowiec może udowodnić, że substancja trafiła do organizmu przez zanieczyszczony produkt, i liczyć na skrócenie okresu dyskwalifikacji.
Kodeks z 2021 roku osobno reguluje sytuację z produktami zanieczyszczonymi (artykuł 10.6.1.2). Jeśli sportowiec udowodni brak znaczącej winy oraz to, że substancja pochodziła z zanieczyszczonego produktu, sankcja może wynosić od upomnienia do dwóch lat dyskwalifikacji. Ale ciężar dowodu spoczywa na sportowcu i wymaga to konkretnych dowodów.
Kluczowe słowo to „konkretnych”. Potrzebne są resztki produktu, najlepiej z tej samej partii, analiza laboratoryjna potwierdzająca obecność substancji oraz zgodność ze stężeniem w próbce. Bez tego argument „to był suplement” nie ma szans.
Jak rozpowszechnione jest zanieczyszczenie suplementów
Najbardziej znane badanie problemu przeprowadziło kolońskie laboratorium antydopingowe na zlecenie MKOl. Geyer i wsp. (2004) przeanalizowali 634 suplementy diety od 215 dostawców z 13 krajów. W 94 produktach (14,8%) wykryto niezadeklarowane prohormony — prekursory steroidów anabolicznych, zdolne wywołać pozytywny wynik.
Kolejne prace tej samej grupy (Geyer i wsp., 2008) opisały nie tylko przypadkowe zanieczyszczenie krzyżowe w produkcji, ale i celowe fałszowanie: dodawanie do produktów metandienonu, stanozololu, stymulantów i innych substancji czynnych w ilościach istotnych farmakologicznie. Takie produkty „działają” właśnie dlatego, że zawierają niezadeklarowane preparaty.
Problem nie ogranicza się do żywienia sportowego. Cohen i wsp. (2014) w badaniu opublikowanym w JAMA wykazali, że znaczna część suplementów, które FDA wycofała z powodu zawartości zakazanych substancji farmaceutycznych, nadal zawierała te substancje w sprzedaży pół roku i dłużej po wycofaniu.
Ważne, aby zrozumieć skalę: do pozytywnego wyniku wystarczą mikrogramowe ilości niektórych substancji, podczas gdy producent może nawet nie wiedzieć o zanieczyszczeniu. Współczesne laboratoria mają bardzo wysoką czułość, dlatego „śladowe” ilości, które wcześniej nie były wykrywane, teraz stają się podstawą do wszczęcia sprawy.

Składniki z czerwonej listy
Niektóre substancje systematycznie pojawiają się w sprawach antydopingowych związanych z suplementami. Część z nich jest ujęta na etykiecie, ale pod mało znanymi lub roślinnymi nazwami, których sportowiec nie rozpoznaje jako zakazane.
| Substancja / nazwy na etykiecie | Klasa Listy zabronionej | Gdzie występuje |
|---|---|---|
| Metyloheksanamina (DMAA, 1,3-dimetyloamyloamina, „geranium”) | S6, stymulant (okres startowy) | Kompleksy przedtreningowe, spalacze tłuszczu |
| Higenamina (norkoklauryna; składnik roślin Nandina, Tinospora i innych) | S3, beta-2-agonista (zawsze) | Spalacze tłuszczu, produkty przedtreningowe |
| Oktodryna (DMHA), DMBA | S6, stymulanty | Kompleksy przedtreningowe |
| Ostaryna, inne SARM | S1 (zawsze) | „Boostery testosteronu”, produkty na masę; jako zanieczyszczenie |
| Prohormony (np. pochodne androstendionu, DHEA) | S1 (zawsze) | Produkty do „naturalnego podniesienia testosteronu” |
| Efedryna, metyloefedryna, ekstrakt z efedry (ma huang) | S6, z wartościami progowymi dla części substancji | Spalacze tłuszczu, środki na przeziębienie |
| Meldonium | S4 (zawsze) | Produkty „na energię i wytrzymałość” |
Osobno warto zwrócić uwagę na „ekstrakty roślinne”. Roślinne pochodzenie nie oznacza dozwoloności: efedra zawiera efedrynę, niektóre rośliny — higenaminę. Etykieta z łacińskimi nazwami roślin powinna wzbudzać czujność.
Kofeina, kreatyna, beta-alanina, wodorowęglan sodu, białko i większość witamin nie są zakazane. Kofeina znajduje się jedynie w programie monitorowania WADA. Jednak produkt z tymi składnikami może być zanieczyszczony innymi substancjami, więc ważny jest nie tylko skład, ale i producent.
Wreszcie warto pamiętać o substancjach progowych. Dla efedryny i metyloefedryny granica w moczu wynosi 10 µg/ml, dla pseudoefedryny — 150 µg/ml. Przekroczenie jest możliwe nawet przy przyjmowaniu zwykłych leków na przeziębienie na krótko przed startem.
Certyfikacja i wybór produktu
Żaden system nie daje stuprocentowej gwarancji, ale niezależna certyfikacja istotnie obniża ryzyko. Stanowisko konsensusowe MKOl w sprawie suplementów diety (Maughan i wsp., 2018) zaleca sportowcom podlegającym testom wybieranie produktów, które przeszły kontrolę partii pod kątem substancji zakazanych.
- Informed Sport— testowanie każdej partii produktu przed wprowadzeniem na rynek; numer partii można sprawdzić na stronie programu.
- NSF Certified for Sport— sprawdzenie zawartości substancji zakazanych, zgodności składu z etykietą oraz audyt produkcji.
- Lista kolońska (Kölner Liste)— wykaz produktów, których partie przetestowano w wyspecjalizowanym laboratorium.
Sprawdzać należy właśnie numer partii, a nie tylko markę. Certyfikacja obejmuje konkretne przetestowane partie, a obecność logo na stronie sprzedawcy jeszcze nie gwarantuje, że to właśnie twój pojemnik przeszedł kontrolę.
Praktyczna rada: sportowcom poddawanym kontroli antydopingowej rozsądnie jest zminimalizować liczbę suplementów. Zanim kupisz produkt, warto zadać sobie pytanie, czy istnieje baza dowodowa jego skuteczności. Jeśli korzyść jest wątpliwa, a ryzyko zanieczyszczenia realne, racjonalna decyzja jest oczywista.
Przestrzegamy przed produktami z agresywnym marketingiem: obietnicami „efektu jak po sterydach”, „legalnych anabolików”, szybkiego spalania tłuszczu. Właśnie w tej kategorii najczęściej wykrywa się niezadeklarowane preparaty.
Lista kontrolna sportowca i co robić w razie problemu
Ryzyko można zminimalizować prostymi nawykami. Redakcja zebrała podstawowe zasady stosowane przez lekarzy sportowych i dietetyków pracujących ze sportowcami podlegającymi testom.
- Przyjmuj tylko te suplementy, które są naprawdę potrzebne, i omawiaj je z lekarzem lub dietetykiem.
- Wybieraj produkty z niezależną certyfikacją partii.
- Sprawdzaj każdy składnik, zwłaszcza ekstrakty roślinne, według Listy zabronionej lub w bazach agencji krajowych.
- Unikaj „mieszanek zastrzeżonych” bez podanej ilości składników.
- Nie kupuj suplementów z drugiej ręki, na platformach handlowych bez gwarancji pochodzenia, nie przyjmuj „czegoś bez etykiety” od innych sportowców.
- Zachowuj paragony, opakowania i, w idealnym przypadku, niewielką ilość produktu z każdej partii.
- Zapisuj przyjęte suplementy w formularzu kontroli antydopingowej.
Jeśli otrzymałeś powiadomienie o niekorzystnym wyniku analizy, działać trzeba szybko i systematycznie. Nie wyrzucaj resztek suplementów i niczego nie zmieniaj w opakowaniach. Zwróć się do prawnika specjalizującego się w prawie sportowym i rozważ możliwość niezależnej analizy laboratoryjnej produktów.
Ważne jest też, aby być konsekwentnym w wyjaśnieniach od pierwszego kontaktu z organizacją antydopingową. Sprzeczne wersje na różnych etapach istotnie obniżają wiarygodność argumentu o zanieczyszczeniu.
Wreszcie pamiętaj, że leki także mogą zawierać substancje zakazane. Jeśli leczenie jest konieczne, sprawdź preparat i w razie potrzeby uzyskaj z wyprzedzeniem zgodę na użycie w celach terapeutycznych.
Wnioski redakcji
Zasada ścisłej odpowiedzialności czyni sportowca odpowiedzialnym za wszystko, co trafia do jego organizmu, nawet jeśli substancja zakazana nie była ujęta na etykiecie suplementu.
Zanieczyszczenie suplementów to udokumentowany problem: w badaniu MKOl niemal co siódmy produkt zawierał niezadeklarowane prohormony. Największe ryzyko to kompleksy przedtreningowe, spalacze tłuszczu i „boostery testosteronu”.
Niezależna certyfikacja partii, minimalizacja liczby suplementów i zachowanie dowodów to najskuteczniejsze sposoby ochrony.
Polecamy również lekturę naszych artykułów o zgodzie na użycie w celach terapeutycznych, o apelacjach w sprawach dopingowych oraz o dopingu w crossficie.
Bibliografia
- Geyer H, Parr MK, Mareck U, Reinhart U, Schrader Y, Schänzer W. Analysis of non-hormonal nutritional supplements for anabolic-androgenic steroids — results of an international study. Int J Sports Med. 2004;25(2):124–129.
- Geyer H, Parr MK, Koehler K, Mareck U, Schänzer W, Thevis M. Nutritional supplements cross-contaminated and faked with doping substances. J Mass Spectrom. 2008;43(7):892–902.
- Maughan RJ, Burke LM, Dvorak J, et al. IOC consensus statement: dietary supplements and the high-performance athlete. Br J Sports Med. 2018;52(7):439–455.
- Cohen PA, Maller G, DeSouza R, Neal-Kababick J. Presence of banned drugs in dietary supplements following FDA recalls. JAMA. 2014;312(16):1691–1693.
- World Anti-Doping Agency. World Anti-Doping Code 2021 (Articles 2.1 and 10.6). Montreal: WADA; 2021.
- World Anti-Doping Agency. The Prohibited List. Montreal: WADA; чинна редакція.
Andriy Melnyk
Trener sportów siłowych, autor programów dla początkujących i średniozaawansowanych. Pisze o planowaniu treningów.


